moje życie
RSS
piątek, 05 lutego 2010
WKLEJAM

Swój komentarz u Odwodnika. Bo mi się ulało, bo mnie czeka wizyta w szkole, bo szkoła to ZUO!

I opowiem panu dyrektoru moją ulubioną bajeczkę. O Sieciechu bajeczkę.

Młody i tak dostał i dostawać będzie zasłużony wycisk od starego swego - konsekwencje go dopadają niemiłe, ale sie mu należy. Natomiast tym leniwemu lujowi zwanemu wychowawcą, co se dokumentnie olewa swoją klasę, nikt nic nie zrobi i zadnych konsekwencji nie poniesie. Konsekwencje poniesie tylko uczeń. Sześciu uczniów. To ma byc wychowawcze i sprawiedliwe?

I dla wyjasnienia dodam - jestem wyrodną matka - dynda mi to, że Młody może powtarzać klasę. Olał - niech powtarza. Dla mnie to żaden dramat. Sama powtarzałam i wagarowałam. Jak on nie będzie miał motywacji, to ja za niego szkoły nie skończę i matury nie zdam. Jak się nie nauczy ponosić konsekwencj, to nie nauczy się żyć. Ale krzywdy dziecku nie dam zrobić. Niech się walą na ryj ze swoimi smsami, gdzie Młody nie był cały dzień, a ma wpisane tylko 2 nieobecności, albo był cały dzień i się nie spóźnił na żadną lekcję, a ma nieobecność na drugim angielskim. W-Y-P-I-E-R-D-A-L-A-Ć!

A teraz wklejka.

"Ja niestety jestem ten rodzic, co pójdzie opierdzielać dyrektora do szkoły.
Młody dał d..., jego tatuś też a w szczególności wychowawca.
Otóż Młody olał szkołe całkowicie-siedem jedynek, 150 h nieusprawiedliwionych, mówił ojcu, że wszystko ok., ojciec wierzył i mi powtarzał, ze jest ok. Okazało się że dziecko ma komisje wychowawczą.
Okazało się że ojciec przez II sem. 1-szej klasy i miniony sem. 2-ej NIGDY nie kontaktował sie ze szkoła. Okazało się że wychowawca... NIE ZROBIŁ NIGDY NIC, aby poinformowac którekolwiek z rodziców, że coś się złego z uczniem dzieje.
Okazało się,że ŻADEN z 7 nauczycieli, którzy postawili jedynki nie zrobił nic, by poinformować, że uczeń drastycznie opuścił się w nauce i frekwencji.

Teraz za to sa donosy smsowe o kazdym pierdnieciu.
Donosy na temat obecności i nieobecności syna w szkole,które całkowicie są niezgodne z faktami.

Pomocy droga derekcjo!
Nie wiem czy mogę ufac informacjom od nauczycieli, skoro nie odzwierciedlają rzeczywistości.
Czemu tylko dziecko ma ponosić konsekwencje nie wywiązywania się ze swoich obowiązków, bo jedna godzina nieobecna nieusprawiedliwiona - wypad ze szkoły?
Czy doprawdy panie dyrektorze, na tym polega współpraca szkoły z uczniem i rodzicami?
Proszę mi wyjaśnić o co chodzi, bo prosta kobieta jestem i nie rozumiem.

Jedno co wiem - w obliczu faktów- to moje dziecko i będę mu sprawiedliwiała WSZYSTKIE nieobecne godziny. Czy to się komuś podoba czy nie.
Młody oczywiście nie musi o tym wiedzieć.;-)
(...)

Pfff...

13:05, zjawa1964
Link Komentarze (2) »
wtorek, 26 stycznia 2010
SUWACZEK

Sobie wkleiłam.

Na poprawę humoru i zeby mieć poczucie, że coś robię, kiedy nic nie robię. ;-)

Nawet na szydełku mi się nie chce robić.

No ale już jutro idę na zaległe sprzątanie, potem jeszcze jedno i jakoś się pomału rozruszam.

Jakiś totalny "niechciej" mnie ogarnął, co oznacza, że już najwyższy czas na ocieplenie i koniec zimy. Mam dosyć tych moich trzech rudych piórek, przyklapniętych od czapki i chodzenia 2 tydzień w dwóch golfach na zmianę i jednym grubym polarze na to. Dobrze, że moje ukochane glany się spisują dzielnie juz 10! rok.

I z kremem na twarz mam w takie mrozy problem, bo chwilowo mam 8 zł w portmonetce.

Na całe szczęście  Mloda ma mi oddać 8 zł. Dobrze, że to sprzątanie mam jutro.:-) Byłoby ok. gdybym nie musiała kupować nowej kurtki (a na prawdę-MUSIAŁAM! i dobrze zrobiłam, bo uświerkłabym w te mrozy) i gdybym od 3 tygodni nie zasilała  finansowo najbliższej apteki. I gdyby pieprzona Era zwróciła mi 180 zł nadpłaty, którą mi prawie miesiąc przetrzymują, udzielając sprzecznych informacji co do sposobu i terminu przesłania jej tam, skąd przybyła. Łącznie ok. 400 zł poszło się ... mnożyć . Szkoda, że nie na moim koncie. Fuck.

Aaaa...i jeszcze szefowa mi wisi zaległe 200zł.
Zła troche na nią jestem, ale to w małej tylko części jej wina.

15:53, zjawa1964
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35